niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 2

 -Ej Mellissa wszystko okej ?- spytał David  odrząsnęłam się i spojrzałam na niego 
- Takk tylko trochę mi nie dobrze - powiedziałam i uśmiechnęłam się , jeśli ten ktoś myśli sobie że mnie wystraszył to się grubo myli kurwa 
- Ej tylko nie puść tu pawia - zaczęliśmy się śmiać 
- Ej wiesz może jak się jeszcze kiedyś spotkamy to coś razem  pośpiewamy ślicznotko ? - spytał i zaczął poruszać zabawnie brwiami 
- No zastanowię się  - powiedziałam do końca lotu pozostała nam jeszcze 1 godz , ale w sumie śmialiśmy się i gadaliśmy i tak zeszedł man ten lot 
"PROSIMY O ZAPIĘCIE PASÓW ZARAZ LODUJEMY "
 powiedziała stuwardesa wiec zrobiliśmy to co kazała po jakiś paru minutach wylądowaliśmy , już wysiadaliśmy z samolotu i stałam przed lotniskiem z Davidem 
- No to chyba czas sie pożegnać - powiedziałam i zaśmialiśmy się oboje 
- No chyba tak , spokojnie nie płacz będę dzwonił co dziennie , pisał - powiedział 
- Ale ja nie wytrzymam ! Za bardzo cię kocham , nie zostawiaj mnie proszę - mówiłam niby załamana a po chwili wybuchnęliśmy śmiechem 
- Yyy David czemu oni *pokazałam na ludzi stojących przed nami i obok z kamerami * się tak patrzą ? - spytałam 
- Ooo Fuck to paparazzi - powiedział zły a po chwili ci 'paparazzi' znaleźli się koło nas 
- David czy to twoja nowa dziewczyna ? Czy ona wyjeżdża ? Czemu się żegnaliście ?? - pytali z każdej strony wychodziło na to że cały czas nagrywali to co mówiliśmy ta cała sytółacja była dość śmieszna  David na ani jedno pytanie nie odpowiedział tylko pociągnoł mnie do przodu a za nami szli jego ochroniarze 
- David ? - powiedziałam przez śmiech 
- Co ? - spytał zdziwiony 
- Hhaha nie wytrzymam - powiedziałam i zaczęłam się głośniej śmiać 
- Ej co ? - spytał 
- Wiesz  że to będzie w tv na całym świecie , a oni to nagrali co my mówimy - powiedziałam przez śmiech , a po chwili David zaczął się śmiać również ze mną , gdy się uspokoiłam powiedziałam 
- David , ja już serio jadę - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego 
- No to narka mała , będę tęsknic haaha - powiedział strasznie go polubiłam 
- Ja też - powiedziałam i przytuliłam go , on odwzajemnił uścisk 
- Pa - powiedziałam i pocałowałam go w policzek 
- Narka mała - powiedział a ja ruszyłam w stronę taxi odwróciłam się i pomachałam mu a on odmachał wsiadłam do taxi . powiedziałam gdzie ma mnie zawieść  jechałam nie tak długo jak myślałam , taxi gwałtownie zachamowało 
- Yyyy przepraszam co się stało ? - spytałam ale kierowca nic nie odpowiedział 
- Hallo ! - powiedziałam i szturchnęłam go w rękę  poczułam na mojej rence coś mokrego , 
- O Boże - powiedziałam po mojej rence spływała jego krew 
- Ja pierdole ! - powiedziałam i szybko wyszłam z taxi 
- Co tu się dzieje ?! - spytałam sama siebie wyciągnęłam tel z kieszeni  i zaczęłam szukać numeru do ojca  
- Co taka ślicznotka robi tutaj sama ? - spytał mnie  obcy głos  , a moje ciało przeleciały ciarki  
- A gówno cie to obchodzi ! - powiedziałam zła 
- Ooo nie nie grzeczna , lubię takie - powiedział szatyn i oblizał usta 
- Pierdol się  - powiedziałam i ruszyłam w stronę zabitego taksówkarza 
- Nie takim tonem - powiedział nie wzracałam na niego uwagi tylko odforzyłam drzwi i wyciągnęłam tego gościa z auta , spojżałam na szatyna który się  uśmiecha sprawdziłam tętno nie żył no pięknie 
- Kurwa ! - powiedziałam pod nosem 
- Co się stało księżniczko ? - spytał i podszedł do mnie 
- Nie nazywaj mnie tak ! - powiedziałam 
- Możesz już jechać , zrobiłeś co miałeś zrobić - powiedziałam z cwanym uśmieszkiem 
- Ale może chce ci  pomuc ? - powiedział 
- Ale ja nie chce twojej pomocy - uśmiechnęłam się sztucznie  i spojżałam na mój tel 
- Jest zasięk ! Takk ! - powiedziałam uradowana widziałam jak szatyn się śmieje szybko wyciągnęłam tel i zaczełam dzwonić do ojca   

                                      *Oczami Justina *
Spotkałem jakąś laskę , w tej samej taxówce co zabiłem tego gościa 
miałem zamiar  ją przelecieć , ale postanowiłem zostawić ją na puźniej byłą strasznie sexowna zaczeła gdzieś dzwonić , a ja się jej  przyglądałem 
- No nie ! - mówiła do tel 
- Nie wiem jestem na jakimś zadupiu , razem z jakimś psycholem - powiedziała  zła , okej  nazwała mnie psycholem schodzi na dobrą drogę 
- Nie nie wiem kto to jest ! Przyjedziesz po mnie ? - spytała 
- Jak to nie dasz rady ! Dobra poradzę sobie sama pa - powiedziała i rozłączyła się było widać że jest zła
- Może pomuc ? - spytałem 
- Nie , poradzę sobie ! - powiedziała oschle , coraz bardziej zaczyna mi się podobać 
- Możesz się nie opierać o ten popieprzony samochód ? - spytała 
- Okej , okej - powiedziałam i sie odsunołem 
- Dziękuję ci wielce - powiedziała i wsiadła do samochodu 

                                                      *Oczami Mellissy *
Wsiadłam do samochodu i przekręciłam kluczyki , okej spokojnie Mellissa umiesz chyba prowadzić uczyłaś się mówiłam sama do siebie 
- Ej Laska  poczekaj - krzyknął na co ja wystawiłam tylko środkowy palec  nie no jakiś psychol odjechałam z piskami opon 
- O jednak umiem prowadzić , lepiej żeby nie było glin - powiedziałam sama do siebie po jakiś 30 minutach dojechałam zaparkowałam na jakimś parkingu i wysiadłam z auta wyciągnęłam walizkę i zobaczyłam 4 chłopaków grających w kosza w sumie jepili się na mnie , z tych 4 chłopaków wypatrzyłam tego samego chłopaka kturgo spodkałam na tamtym zadupio 
- Ej Shawty ! - krzyknął jeden z nich na co ja tylko popatrzyłam się na nich , ryje mieli uśmiechnięte i machali do mnie nie no jacyś pojebani  haha ruszłyłam w stronę domu mojego ojca wyglądał tak 

Hymmm ładny hehe zadzwoniłam dzwonkiem i odforzył mi jakiś chłopak 
- Yyyyy - tylko to zdołałam wydusić z siebie 
- Yyyy co ? - spytał  , popatrzyłam się jeszcze raz na niego i właśnie mnie olśniło 
- Adrew ? - spytałam  , i uśmiechnełam sie do niego 
- Noo tak - powiedział on mnie nie poznaje 
- Ej bo sie obrarze , bo mnie nie poznałeś matołku - powiedziałam i saśmiałąm się a on zlustrował mnie wzrokiem od góry do dołu 
- Mellissa ? - spytał zdziwiony 
- Nie , święty Mikołaj , no tak Mellissa jestem - zaczęłam się śmiać 
- Boże nie poznałem cię - powiedział i przytulił mnie 
- Aż tak zbrzydniałam ? - spytałam oburzona 
- nie, wyładniałaś strasznie  - powiedział 
- Dzięki , Yyyy Drew możesz mnie puścić ? - spytałam mówiłam tak na niego bo czasami nie chciało mi sie mówić jego pełnego imienia 
- Aaa tak jasne - powiedział i mnie puścił 
- Chodź przywitasz się z tatą - powiedział i wziął moją walizkę i weśzliśmy do środka w korytażu  stał ojciec podeszłam do neigo i przytuliłam się 
- Cześć tato - powiedziałam 
- Cześć curciu - powiedział i odsunęłam się od niego 
- I co ten psychol nie zaatakował cie - spyta i zaśmiał  się 
- Nie , na szczęście nie - powiedziałam i również sie zaśmiałam 
- Jaki psychol ? - spytał zdziwiony Drew 
-  Aaa długa historia - powiedziałam 
- Adrew idź pokazać Mellissie jej pokój pewnie jest zmęczona , i chce się przespać - szczerze strasznie byłam zmęczona 
- Okej , Mellissa chodź - powiedział Drew i wziął moją walizkę i zaczął iść po schodach na górę więc zrobiłam to samo co on , Drew zatrzymał się prze jakimiś drzwiami do jakiegoś pokoju , i je odforzył je 
-  To jest twój pokoju - powiedział , ujżałam piękny pokoju mój pokój heh był na prawde śliczny :

- Ale śliczny - powiedziałam 
- Dobra ja cię zostawiam samą , idź się wyśpij pogadamy później  - powiedział i wyszedł połorzyłąm walizkę i sciągnęłam z siebie spodnie i podkoszulek i ubrałam na sobie mój duży T-shirt no nie był aż taki duży bo  zakrywał mi połowę pośladków haha położyłam się na łóżku okryłam się kołdrą i nawet nie wiem kiedy zasnęłam 







------------------------------------------------------------------------
Oto rozdział 2 myślę że wam się spodobał , bardzo was przepraszam za błędy :)
                   KOMENTARZ = SZANUN DLA AUTORA  :*

sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 1

Wracam do Londynu  , do mojego przyrodniego ojca  Oliviera , trochę głupio mi tam jechać bo nie widziałam go 10 lat , jadę tam ponieważ moja matka zginęła , Olivier był jej drugim mężem , ale kochałam go jak prawdziwego ojca a on mnie jak prawdziwą córkę w sumie to on się zgodził żebym u niego zamieszkała to tak jak by jedyna rodzina dla mnie która mi została . Jak pamiętam ma syna Adrewa starszego odemnie 
o dwa lata , dzisiaj rozmawiałam z nim przez telefon mówił że razem z Adrewem nie może się doczekać kiedy przyjadę 
Mówił że wszystko już jest przygotowane na mój przyjazd 
Ciekawe jak się zmienili moi przyjaciele , jak przyjadę muszę iść odwiedzić Katy ....
Z moich  rozmyślania wyrwał mnie głos stiuwardesy  
"PROSIMY O ZAPIĘCIE PASÓW " 
zrobiłam więc to co kazała i siedziałam cicho , a po chwili usłyszałam jakiś męski głos 
-Przepraszam można - odwróciłam się więc c tą stronę i ujrzałam przystojnego chłopaka
- Jasne - powiedziałam i uśmiechnęłam się przyjaźnie  
- Dzięki - odpowiedział i po chwili siedział już koło mnie 
- Jestem David , David McCartney  -  przedctawił mi się i wyciągnął do mnie rękę 
- Mellissa  Black - również się przedctawiłam i uścisnełam jego rękę chwila , chwila \
- Ej czy ty jesteś ten David ? Ten sławny piosenkarz ? - spytałam a on się tylko uśmiechnął
- Hhahaha myślałem że się nie połapiesz - śmiał się ja tylko zachichotałam 
- Jaa , ja potrzebuję trochę czasu haha - śmiałam się 
- Wiesz co fajnie że cię poznałam - uśmiechnełam sie do niego 
- A ja taką ślicznotkę jak ty - powiedział na co ja się  lekko zarumieniłam , zazwyczaj chłopaki nie prawią mi komplemętów 
- Słodko się rumienisz - zaśmiał się 
- Wcale się nie rumienie - powiedziałam oburzona 
- Wcale - uśmiechnął się do mnie  ukazując przy tym jego białe ząbki  
- No przecież mówię - powiedziałam  i uśmiechnęłam się do niego 
- A gdzie leci nasza ślicznotka ? - spytał mnie na co ja go tylko szturchnęłam w ramie 
- Do Londynu , do rodziny - uśmiechnęłam się blado 
- A ty ? - spytałam 
- Ooo to fajnie się składa bo ja również haha - zaśmiał się , a ja również 
- To fajnie - powiedziałam 
- Ej dasz mi swój numer tel -  spytał i przeczesał ręką włosy 
zaśmiałam się 
- Jasne - powiedziałam i podałam mu swój numer a on mi podał swój  przez cały lot śmialiśmy się tak głośno że Stiuwardesa musiała nas uciszać 
- A ty jakie masz hobby ? - spytał z ciekawością David 
- Noom mam , czasami śpiewam ii - właśnie w tej chwili David mi przerwał 
- Śpiewasz ? - spytał pod jarany na co ja zachichotałam 
- Tak , śpiewam - powiedziałam 
- Masz jakieś swoje zagranie na którym śpiewasz ? - spytał 
- No mam - powiedziałam 
- Weź daj - powiedział 
- Okej , - powiedziałam spokojnie i wyciągnęłam  mojego Pihoda i podałam mu słuchawki on założył a ja włączyłąm swoją piosenkę  

Gdy to słuchał cały czas się  patrzył na mnie i się uśmiechał , hehehe  śmiesznie to trochę wyglądało  gdy skończył słuchać 
Spojrzał na mnie i uśmiechnął się szeroko 
- Łoo to jest zajebiste - powiedział pod jarany 
- Nie kłam -  szturchnęłam go w ramie  , David podał mi słuchawki a ja założyłam je na szyję  
-Ale ja serio mówię ślicznotko - powiedział 
- Dobra, dobra ej wiesz ile jeszcze nam zostało do londowania ? - spytałam 
- Z jakieś 4 godz jeszcze - powiedział na co ja tylko ziewnęłam 
- Too ja idę spać obuć mnie za jakieś 2 godz - powiedziałam 
 -Okej - powiedział a ja założyłąm słuchawki i puściłam sobie byle jaką piosenkę a po chwili znasnęłam 
*2 godz puźniej *
Obudziłam się sama lekko przetarłam oczy i spojrzałam na Davida właśnie okazało się że byłam oparta o jego ramie haha  - Oo wstałaś już - powiedział uśmiechnięty 
- No wstałam , wstałam - powiedziałam i poprawiłam się do pozycji siedzącej i rozciągnęłam się  poczułam że mój telefon zaczął wibrować , chyba przyszedł mi sms więc odblokowałam ekran hymm od nieznanego numeru weszła na mniego i przeczytałam sms 
" UCIEKASZ SUKO ! I TYLE CIĘ DO PADNĘ ZOBACZYSZ "







------------------------------------------------------------------------
Oto Pierwszy rozdział myślę że wam się spodobał , przeczytałeś/aś zostaw po sobie kom :)

















Bohaterowie

Mellissa Black 16-latka 
Żyje własnym życiem , bez zasad jest szczęśliwa jeśli to tak 
wogulę można nazwać kocha imprezować i dobrze się 
bawić , nie na widzi gdy ktoś ją poucza i mówi że 
dziewczyny są słabsze od chłopaków 

                                
                                      Christian Beadles ( Chris ) 18-latek
                  Najlepszy przyjaciel Justina,Nicolasa,Adrewa,                       Davida jest zamieszany   w brudne interesy ,                  wsumie lubi to robić czy  jego życie może się odmienić ?

                                               



Katy Bieber 16-latka 
Miłą,zabawna byłą przyjaciółka Mallissy kocha ją jak 
siostrę ma brata Justin czasami stara mu się pomóc 
w sprawach miłosnych ale to typowy Bad Boy .
Nie luby gdy jej brat pije i bierze ale stara mu się pomuc ..



Justin Bieber 19-latek 
             Nie miły , wpatrzony tylko w siebie , nigdy nie miał  dziewczyny dłużej  niż jeden tydzień typowy Bad Boy , jest zamieszany w bródne interesy w sumie  jak cała jego paczka kocha imprezy,alkohol,dziewczyny, narkotyki czy może   
                                       Justin się zmieni ? 




                                                              Selena Gomez 18-latka 
         Królowa wszystkiego , musi mieć wszystko czego zapragnie jest z Justinem ale to związek otwarty , nie na widzi Mellissy Taka typowa wredna suka  jest wredna,nie miła dla wszystkich  Może się zmieni i przejrzy na oczy co robi źle ? 




                                                                 Adrew Black  19-latek 
              Brat Mellissy kocha ją bardzo mocno i nie pozwoli żeby ktokolwiek ją skrzywdził , jest zamieszany w brudne interesy, ma dziewczynę Taylor   ale czy może się to zmieni ?
                                               

David  McCartney  19-latek
Kocha imprezy,alkohol,dziewczyny, narkotyki 
Jest utalentowany muzycznie 
Jak na razie nie piszę się na żaden poważny związek 



Nicolas Nixon  18-latek 
Młody narkoman , jest już nałogowcem i mu  to wogulę 
nie przeszkadza , nie ma obecnie dziewczyny 
ale może się to zmieni ?



Mitchel Musso 18-latek 
Miły , utalentowany muzycznie , lubi czasem poimprezować 
nie na widzi jak ktoś go poucza .




                                                      Taylor Swift 18-latka                                               Najlepsza przyjaciółka Seleny , jest tak samo 
          wredna jak ona , i chyba dlatego się przyjaźnią 
          ma chłopaka Adrewa brata Mellissy ale czy go kocha ?




 -----------------------------------------------------------------------
Oto bohaterowie , myślę że wam się spodobają , dziękuję wszystkim którzy to czytają :) 
                                                         













Coś o mnie :)

Hejka wszystkim jestem Iza , mam 13 lat ,moje hobby to taniec , śpiew , i pisanie opowiadań  założyłam tego bloga , ponieważ chciałam się z wami podzielić tym co siedzi mi w mojej głowie ,myślę że wam się spodoba ten blog , i chciała bym żebyście go komentowali , bo bardzo mi na tym zależy .. :)