sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 1

Wracam do Londynu  , do mojego przyrodniego ojca  Oliviera , trochę głupio mi tam jechać bo nie widziałam go 10 lat , jadę tam ponieważ moja matka zginęła , Olivier był jej drugim mężem , ale kochałam go jak prawdziwego ojca a on mnie jak prawdziwą córkę w sumie to on się zgodził żebym u niego zamieszkała to tak jak by jedyna rodzina dla mnie która mi została . Jak pamiętam ma syna Adrewa starszego odemnie 
o dwa lata , dzisiaj rozmawiałam z nim przez telefon mówił że razem z Adrewem nie może się doczekać kiedy przyjadę 
Mówił że wszystko już jest przygotowane na mój przyjazd 
Ciekawe jak się zmienili moi przyjaciele , jak przyjadę muszę iść odwiedzić Katy ....
Z moich  rozmyślania wyrwał mnie głos stiuwardesy  
"PROSIMY O ZAPIĘCIE PASÓW " 
zrobiłam więc to co kazała i siedziałam cicho , a po chwili usłyszałam jakiś męski głos 
-Przepraszam można - odwróciłam się więc c tą stronę i ujrzałam przystojnego chłopaka
- Jasne - powiedziałam i uśmiechnęłam się przyjaźnie  
- Dzięki - odpowiedział i po chwili siedział już koło mnie 
- Jestem David , David McCartney  -  przedctawił mi się i wyciągnął do mnie rękę 
- Mellissa  Black - również się przedctawiłam i uścisnełam jego rękę chwila , chwila \
- Ej czy ty jesteś ten David ? Ten sławny piosenkarz ? - spytałam a on się tylko uśmiechnął
- Hhahaha myślałem że się nie połapiesz - śmiał się ja tylko zachichotałam 
- Jaa , ja potrzebuję trochę czasu haha - śmiałam się 
- Wiesz co fajnie że cię poznałam - uśmiechnełam sie do niego 
- A ja taką ślicznotkę jak ty - powiedział na co ja się  lekko zarumieniłam , zazwyczaj chłopaki nie prawią mi komplemętów 
- Słodko się rumienisz - zaśmiał się 
- Wcale się nie rumienie - powiedziałam oburzona 
- Wcale - uśmiechnął się do mnie  ukazując przy tym jego białe ząbki  
- No przecież mówię - powiedziałam  i uśmiechnęłam się do niego 
- A gdzie leci nasza ślicznotka ? - spytał mnie na co ja go tylko szturchnęłam w ramie 
- Do Londynu , do rodziny - uśmiechnęłam się blado 
- A ty ? - spytałam 
- Ooo to fajnie się składa bo ja również haha - zaśmiał się , a ja również 
- To fajnie - powiedziałam 
- Ej dasz mi swój numer tel -  spytał i przeczesał ręką włosy 
zaśmiałam się 
- Jasne - powiedziałam i podałam mu swój numer a on mi podał swój  przez cały lot śmialiśmy się tak głośno że Stiuwardesa musiała nas uciszać 
- A ty jakie masz hobby ? - spytał z ciekawością David 
- Noom mam , czasami śpiewam ii - właśnie w tej chwili David mi przerwał 
- Śpiewasz ? - spytał pod jarany na co ja zachichotałam 
- Tak , śpiewam - powiedziałam 
- Masz jakieś swoje zagranie na którym śpiewasz ? - spytał 
- No mam - powiedziałam 
- Weź daj - powiedział 
- Okej , - powiedziałam spokojnie i wyciągnęłam  mojego Pihoda i podałam mu słuchawki on założył a ja włączyłąm swoją piosenkę  

Gdy to słuchał cały czas się  patrzył na mnie i się uśmiechał , hehehe  śmiesznie to trochę wyglądało  gdy skończył słuchać 
Spojrzał na mnie i uśmiechnął się szeroko 
- Łoo to jest zajebiste - powiedział pod jarany 
- Nie kłam -  szturchnęłam go w ramie  , David podał mi słuchawki a ja założyłam je na szyję  
-Ale ja serio mówię ślicznotko - powiedział 
- Dobra, dobra ej wiesz ile jeszcze nam zostało do londowania ? - spytałam 
- Z jakieś 4 godz jeszcze - powiedział na co ja tylko ziewnęłam 
- Too ja idę spać obuć mnie za jakieś 2 godz - powiedziałam 
 -Okej - powiedział a ja założyłąm słuchawki i puściłam sobie byle jaką piosenkę a po chwili znasnęłam 
*2 godz puźniej *
Obudziłam się sama lekko przetarłam oczy i spojrzałam na Davida właśnie okazało się że byłam oparta o jego ramie haha  - Oo wstałaś już - powiedział uśmiechnięty 
- No wstałam , wstałam - powiedziałam i poprawiłam się do pozycji siedzącej i rozciągnęłam się  poczułam że mój telefon zaczął wibrować , chyba przyszedł mi sms więc odblokowałam ekran hymm od nieznanego numeru weszła na mniego i przeczytałam sms 
" UCIEKASZ SUKO ! I TYLE CIĘ DO PADNĘ ZOBACZYSZ "







------------------------------------------------------------------------
Oto Pierwszy rozdział myślę że wam się spodobał , przeczytałeś/aś zostaw po sobie kom :)

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz