- Takk tylko trochę mi nie dobrze - powiedziałam i uśmiechnęłam się , jeśli ten ktoś myśli sobie że mnie wystraszył to się grubo myli kurwa
- Ej tylko nie puść tu pawia - zaczęliśmy się śmiać
- Ej wiesz może jak się jeszcze kiedyś spotkamy to coś razem pośpiewamy ślicznotko ? - spytał i zaczął poruszać zabawnie brwiami
- No zastanowię się - powiedziałam do końca lotu pozostała nam jeszcze 1 godz , ale w sumie śmialiśmy się i gadaliśmy i tak zeszedł man ten lot
"PROSIMY O ZAPIĘCIE PASÓW ZARAZ LODUJEMY "
powiedziała stuwardesa wiec zrobiliśmy to co kazała po jakiś paru minutach wylądowaliśmy , już wysiadaliśmy z samolotu i stałam przed lotniskiem z Davidem
- No to chyba czas sie pożegnać - powiedziałam i zaśmialiśmy się oboje
- No chyba tak , spokojnie nie płacz będę dzwonił co dziennie , pisał - powiedział
- Ale ja nie wytrzymam ! Za bardzo cię kocham , nie zostawiaj mnie proszę - mówiłam niby załamana a po chwili wybuchnęliśmy śmiechem
- Yyy David czemu oni *pokazałam na ludzi stojących przed nami i obok z kamerami * się tak patrzą ? - spytałam
- Ooo Fuck to paparazzi - powiedział zły a po chwili ci 'paparazzi' znaleźli się koło nas
- David czy to twoja nowa dziewczyna ? Czy ona wyjeżdża ? Czemu się żegnaliście ?? - pytali z każdej strony wychodziło na to że cały czas nagrywali to co mówiliśmy ta cała sytółacja była dość śmieszna David na ani jedno pytanie nie odpowiedział tylko pociągnoł mnie do przodu a za nami szli jego ochroniarze
- David ? - powiedziałam przez śmiech
- Co ? - spytał zdziwiony
- Hhaha nie wytrzymam - powiedziałam i zaczęłam się głośniej śmiać
- Ej co ? - spytał
- Wiesz że to będzie w tv na całym świecie , a oni to nagrali co my mówimy - powiedziałam przez śmiech , a po chwili David zaczął się śmiać również ze mną , gdy się uspokoiłam powiedziałam
- David , ja już serio jadę - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
- No to narka mała , będę tęsknic haaha - powiedział strasznie go polubiłam
- Ja też - powiedziałam i przytuliłam go , on odwzajemnił uścisk
- Pa - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
- Narka mała - powiedział a ja ruszyłam w stronę taxi odwróciłam się i pomachałam mu a on odmachał wsiadłam do taxi . powiedziałam gdzie ma mnie zawieść jechałam nie tak długo jak myślałam , taxi gwałtownie zachamowało
- Yyyy przepraszam co się stało ? - spytałam ale kierowca nic nie odpowiedział
- Hallo ! - powiedziałam i szturchnęłam go w rękę poczułam na mojej rence coś mokrego ,
- O Boże - powiedziałam po mojej rence spływała jego krew
- Ja pierdole ! - powiedziałam i szybko wyszłam z taxi
- Co tu się dzieje ?! - spytałam sama siebie wyciągnęłam tel z kieszeni i zaczęłam szukać numeru do ojca
- Co taka ślicznotka robi tutaj sama ? - spytał mnie obcy głos , a moje ciało przeleciały ciarki
- A gówno cie to obchodzi ! - powiedziałam zła
- Ooo nie nie grzeczna , lubię takie - powiedział szatyn i oblizał usta
- Pierdol się - powiedziałam i ruszyłam w stronę zabitego taksówkarza
- Nie takim tonem - powiedział nie wzracałam na niego uwagi tylko odforzyłam drzwi i wyciągnęłam tego gościa z auta , spojżałam na szatyna który się uśmiecha sprawdziłam tętno nie żył no pięknie
- Kurwa ! - powiedziałam pod nosem
- Co się stało księżniczko ? - spytał i podszedł do mnie
- Nie nazywaj mnie tak ! - powiedziałam
- Możesz już jechać , zrobiłeś co miałeś zrobić - powiedziałam z cwanym uśmieszkiem
- Ale może chce ci pomuc ? - powiedział
- Ale ja nie chce twojej pomocy - uśmiechnęłam się sztucznie i spojżałam na mój tel
- Jest zasięk ! Takk ! - powiedziałam uradowana widziałam jak szatyn się śmieje szybko wyciągnęłam tel i zaczełam dzwonić do ojca
*Oczami Justina *
Spotkałem jakąś laskę , w tej samej taxówce co zabiłem tego gościa
miałem zamiar ją przelecieć , ale postanowiłem zostawić ją na puźniej byłą strasznie sexowna zaczeła gdzieś dzwonić , a ja się jej przyglądałem
- No nie ! - mówiła do tel
- Nie wiem jestem na jakimś zadupiu , razem z jakimś psycholem - powiedziała zła , okej nazwała mnie psycholem schodzi na dobrą drogę
- Nie nie wiem kto to jest ! Przyjedziesz po mnie ? - spytała
- Jak to nie dasz rady ! Dobra poradzę sobie sama pa - powiedziała i rozłączyła się było widać że jest zła
- Może pomuc ? - spytałem
- Nie , poradzę sobie ! - powiedziała oschle , coraz bardziej zaczyna mi się podobać
- Możesz się nie opierać o ten popieprzony samochód ? - spytała
- Okej , okej - powiedziałam i sie odsunołem
- Dziękuję ci wielce - powiedziała i wsiadła do samochodu
*Oczami Mellissy *
Wsiadłam do samochodu i przekręciłam kluczyki , okej spokojnie Mellissa umiesz chyba prowadzić uczyłaś się mówiłam sama do siebie
- Ej Laska poczekaj - krzyknął na co ja wystawiłam tylko środkowy palec nie no jakiś psychol odjechałam z piskami opon
- O jednak umiem prowadzić , lepiej żeby nie było glin - powiedziałam sama do siebie po jakiś 30 minutach dojechałam zaparkowałam na jakimś parkingu i wysiadłam z auta wyciągnęłam walizkę i zobaczyłam 4 chłopaków grających w kosza w sumie jepili się na mnie , z tych 4 chłopaków wypatrzyłam tego samego chłopaka kturgo spodkałam na tamtym zadupio
- Ej Shawty ! - krzyknął jeden z nich na co ja tylko popatrzyłam się na nich , ryje mieli uśmiechnięte i machali do mnie nie no jacyś pojebani haha ruszłyłam w stronę domu mojego ojca wyglądał tak

Hymmm ładny hehe zadzwoniłam dzwonkiem i odforzył mi jakiś chłopak
- Yyyyy - tylko to zdołałam wydusić z siebie
- Yyyy co ? - spytał , popatrzyłam się jeszcze raz na niego i właśnie mnie olśniło
- Adrew ? - spytałam , i uśmiechnełam sie do niego
- Noo tak - powiedział on mnie nie poznaje
- Ej bo sie obrarze , bo mnie nie poznałeś matołku - powiedziałam i saśmiałąm się a on zlustrował mnie wzrokiem od góry do dołu
- Mellissa ? - spytał zdziwiony
- Nie , święty Mikołaj , no tak Mellissa jestem - zaczęłam się śmiać
- Boże nie poznałem cię - powiedział i przytulił mnie
- Aż tak zbrzydniałam ? - spytałam oburzona
- nie, wyładniałaś strasznie - powiedział
- Dzięki , Yyyy Drew możesz mnie puścić ? - spytałam mówiłam tak na niego bo czasami nie chciało mi sie mówić jego pełnego imienia
- Aaa tak jasne - powiedział i mnie puścił
- Chodź przywitasz się z tatą - powiedział i wziął moją walizkę i weśzliśmy do środka w korytażu stał ojciec podeszłam do neigo i przytuliłam się
- Cześć tato - powiedziałam
- Cześć curciu - powiedział i odsunęłam się od niego
- I co ten psychol nie zaatakował cie - spyta i zaśmiał się
- Nie , na szczęście nie - powiedziałam i również sie zaśmiałam
- Jaki psychol ? - spytał zdziwiony Drew
- Aaa długa historia - powiedziałam
- Adrew idź pokazać Mellissie jej pokój pewnie jest zmęczona , i chce się przespać - szczerze strasznie byłam zmęczona
- Okej , Mellissa chodź - powiedział Drew i wziął moją walizkę i zaczął iść po schodach na górę więc zrobiłam to samo co on , Drew zatrzymał się prze jakimiś drzwiami do jakiegoś pokoju , i je odforzył je
- To jest twój pokoju - powiedział , ujżałam piękny pokoju mój pokój heh był na prawde śliczny :
- Ale śliczny - powiedziałam
- Dobra ja cię zostawiam samą , idź się wyśpij pogadamy później - powiedział i wyszedł połorzyłąm walizkę i sciągnęłam z siebie spodnie i podkoszulek i ubrałam na sobie mój duży T-shirt no nie był aż taki duży bo zakrywał mi połowę pośladków haha położyłam się na łóżku okryłam się kołdrą i nawet nie wiem kiedy zasnęłam
------------------------------------------------------------------------
Oto rozdział 2 myślę że wam się spodobał , bardzo was przepraszam za błędy :)
KOMENTARZ = SZANUN DLA AUTORA :*
- No zastanowię się - powiedziałam do końca lotu pozostała nam jeszcze 1 godz , ale w sumie śmialiśmy się i gadaliśmy i tak zeszedł man ten lot
"PROSIMY O ZAPIĘCIE PASÓW ZARAZ LODUJEMY "
powiedziała stuwardesa wiec zrobiliśmy to co kazała po jakiś paru minutach wylądowaliśmy , już wysiadaliśmy z samolotu i stałam przed lotniskiem z Davidem
- No to chyba czas sie pożegnać - powiedziałam i zaśmialiśmy się oboje
- No chyba tak , spokojnie nie płacz będę dzwonił co dziennie , pisał - powiedział
- Ale ja nie wytrzymam ! Za bardzo cię kocham , nie zostawiaj mnie proszę - mówiłam niby załamana a po chwili wybuchnęliśmy śmiechem
- Yyy David czemu oni *pokazałam na ludzi stojących przed nami i obok z kamerami * się tak patrzą ? - spytałam
- Ooo Fuck to paparazzi - powiedział zły a po chwili ci 'paparazzi' znaleźli się koło nas
- David czy to twoja nowa dziewczyna ? Czy ona wyjeżdża ? Czemu się żegnaliście ?? - pytali z każdej strony wychodziło na to że cały czas nagrywali to co mówiliśmy ta cała sytółacja była dość śmieszna David na ani jedno pytanie nie odpowiedział tylko pociągnoł mnie do przodu a za nami szli jego ochroniarze
- David ? - powiedziałam przez śmiech
- Co ? - spytał zdziwiony
- Hhaha nie wytrzymam - powiedziałam i zaczęłam się głośniej śmiać
- Ej co ? - spytał
- Wiesz że to będzie w tv na całym świecie , a oni to nagrali co my mówimy - powiedziałam przez śmiech , a po chwili David zaczął się śmiać również ze mną , gdy się uspokoiłam powiedziałam
- David , ja już serio jadę - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
- No to narka mała , będę tęsknic haaha - powiedział strasznie go polubiłam
- Ja też - powiedziałam i przytuliłam go , on odwzajemnił uścisk
- Pa - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
- Narka mała - powiedział a ja ruszyłam w stronę taxi odwróciłam się i pomachałam mu a on odmachał wsiadłam do taxi . powiedziałam gdzie ma mnie zawieść jechałam nie tak długo jak myślałam , taxi gwałtownie zachamowało
- Yyyy przepraszam co się stało ? - spytałam ale kierowca nic nie odpowiedział
- Hallo ! - powiedziałam i szturchnęłam go w rękę poczułam na mojej rence coś mokrego ,
- O Boże - powiedziałam po mojej rence spływała jego krew
- Ja pierdole ! - powiedziałam i szybko wyszłam z taxi
- Co tu się dzieje ?! - spytałam sama siebie wyciągnęłam tel z kieszeni i zaczęłam szukać numeru do ojca
- Co taka ślicznotka robi tutaj sama ? - spytał mnie obcy głos , a moje ciało przeleciały ciarki
- A gówno cie to obchodzi ! - powiedziałam zła
- Ooo nie nie grzeczna , lubię takie - powiedział szatyn i oblizał usta
- Pierdol się - powiedziałam i ruszyłam w stronę zabitego taksówkarza
- Nie takim tonem - powiedział nie wzracałam na niego uwagi tylko odforzyłam drzwi i wyciągnęłam tego gościa z auta , spojżałam na szatyna który się uśmiecha sprawdziłam tętno nie żył no pięknie
- Kurwa ! - powiedziałam pod nosem
- Co się stało księżniczko ? - spytał i podszedł do mnie
- Nie nazywaj mnie tak ! - powiedziałam
- Możesz już jechać , zrobiłeś co miałeś zrobić - powiedziałam z cwanym uśmieszkiem
- Ale może chce ci pomuc ? - powiedział
- Ale ja nie chce twojej pomocy - uśmiechnęłam się sztucznie i spojżałam na mój tel
- Jest zasięk ! Takk ! - powiedziałam uradowana widziałam jak szatyn się śmieje szybko wyciągnęłam tel i zaczełam dzwonić do ojca
*Oczami Justina *
Spotkałem jakąś laskę , w tej samej taxówce co zabiłem tego gościa
miałem zamiar ją przelecieć , ale postanowiłem zostawić ją na puźniej byłą strasznie sexowna zaczeła gdzieś dzwonić , a ja się jej przyglądałem
- No nie ! - mówiła do tel
- Nie wiem jestem na jakimś zadupiu , razem z jakimś psycholem - powiedziała zła , okej nazwała mnie psycholem schodzi na dobrą drogę
- Nie nie wiem kto to jest ! Przyjedziesz po mnie ? - spytała
- Jak to nie dasz rady ! Dobra poradzę sobie sama pa - powiedziała i rozłączyła się było widać że jest zła
- Może pomuc ? - spytałem
- Nie , poradzę sobie ! - powiedziała oschle , coraz bardziej zaczyna mi się podobać
- Możesz się nie opierać o ten popieprzony samochód ? - spytała
- Okej , okej - powiedziałam i sie odsunołem
- Dziękuję ci wielce - powiedziała i wsiadła do samochodu
*Oczami Mellissy *
Wsiadłam do samochodu i przekręciłam kluczyki , okej spokojnie Mellissa umiesz chyba prowadzić uczyłaś się mówiłam sama do siebie
- Ej Laska poczekaj - krzyknął na co ja wystawiłam tylko środkowy palec nie no jakiś psychol odjechałam z piskami opon
- O jednak umiem prowadzić , lepiej żeby nie było glin - powiedziałam sama do siebie po jakiś 30 minutach dojechałam zaparkowałam na jakimś parkingu i wysiadłam z auta wyciągnęłam walizkę i zobaczyłam 4 chłopaków grających w kosza w sumie jepili się na mnie , z tych 4 chłopaków wypatrzyłam tego samego chłopaka kturgo spodkałam na tamtym zadupio
- Ej Shawty ! - krzyknął jeden z nich na co ja tylko popatrzyłam się na nich , ryje mieli uśmiechnięte i machali do mnie nie no jacyś pojebani haha ruszłyłam w stronę domu mojego ojca wyglądał tak

Hymmm ładny hehe zadzwoniłam dzwonkiem i odforzył mi jakiś chłopak
- Yyyyy - tylko to zdołałam wydusić z siebie
- Yyyy co ? - spytał , popatrzyłam się jeszcze raz na niego i właśnie mnie olśniło
- Adrew ? - spytałam , i uśmiechnełam sie do niego
- Noo tak - powiedział on mnie nie poznaje
- Ej bo sie obrarze , bo mnie nie poznałeś matołku - powiedziałam i saśmiałąm się a on zlustrował mnie wzrokiem od góry do dołu
- Mellissa ? - spytał zdziwiony
- Nie , święty Mikołaj , no tak Mellissa jestem - zaczęłam się śmiać
- Boże nie poznałem cię - powiedział i przytulił mnie
- Aż tak zbrzydniałam ? - spytałam oburzona
- nie, wyładniałaś strasznie - powiedział
- Dzięki , Yyyy Drew możesz mnie puścić ? - spytałam mówiłam tak na niego bo czasami nie chciało mi sie mówić jego pełnego imienia
- Aaa tak jasne - powiedział i mnie puścił
- Chodź przywitasz się z tatą - powiedział i wziął moją walizkę i weśzliśmy do środka w korytażu stał ojciec podeszłam do neigo i przytuliłam się
- Cześć tato - powiedziałam
- Cześć curciu - powiedział i odsunęłam się od niego
- I co ten psychol nie zaatakował cie - spyta i zaśmiał się
- Nie , na szczęście nie - powiedziałam i również sie zaśmiałam
- Jaki psychol ? - spytał zdziwiony Drew
- Aaa długa historia - powiedziałam
- Adrew idź pokazać Mellissie jej pokój pewnie jest zmęczona , i chce się przespać - szczerze strasznie byłam zmęczona
- Okej , Mellissa chodź - powiedział Drew i wziął moją walizkę i zaczął iść po schodach na górę więc zrobiłam to samo co on , Drew zatrzymał się prze jakimiś drzwiami do jakiegoś pokoju , i je odforzył je
- To jest twój pokoju - powiedział , ujżałam piękny pokoju mój pokój heh był na prawde śliczny :
- Ale śliczny - powiedziałam
- Dobra ja cię zostawiam samą , idź się wyśpij pogadamy później - powiedział i wyszedł połorzyłąm walizkę i sciągnęłam z siebie spodnie i podkoszulek i ubrałam na sobie mój duży T-shirt no nie był aż taki duży bo zakrywał mi połowę pośladków haha położyłam się na łóżku okryłam się kołdrą i nawet nie wiem kiedy zasnęłam
------------------------------------------------------------------------
Oto rozdział 2 myślę że wam się spodobał , bardzo was przepraszam za błędy :)
KOMENTARZ = SZANUN DLA AUTORA :*







